05 lutego

#57 Lab Girl - Hope Jahren


Fenomenalna autobiografia badaczki świata roślin, gleb i nasion. Hope Jahren od dziecka wolała spędzać czas w laboratorium ojca, niż bawić się z rówieśnikami. Już jako mała dziewczynka obudziła w sobie miłość do botaniki.
źródło opisu: www.wydawnictwokobiece.pl

Jest amerykańską geochemistką i geobiologiem z Uniwersytetu w Oslo , znaną z pracy przy użyciu stabilnej analizy izotopowej do analizy skamielin datowanych na eocen . Jest laureatką wielu prestiżowych nagród w tej dziedzinie, w tym Medalem James B. Macelwane w Amerykańskiej Unii Geofizycznej .
źródło: https://en.wikipedia.org/wiki/Hope_Jahren

Decydując się właśnie na tą książkę miałam pewien plan do zrealizowania. Niestety moja szkolna przeszłość z biologią jest pełna rozczarowań i męczarni.Nigdy nie miałam dobrego biologa na lekcjach, który zaraziłby mnie miłością do otaczającej nas przyrody. Wręcz odwrotnie - nie mogę słyszeń o mitozie i wszelkich innych biologicznych cudach. Jednak by w końcu wyrosnąć z młodzieńczej nienawiści postanowiłam sięgnąć po "Lab girl". Biografia geobiolog połączona z praktycznymi opisami ze świata roślin. No dobra, brzmiało mi to idealnie, więc jak tylko otrzymałam egzemplarz od Wydawnictwa Kobiecego, to szybciutko zabrałam się za czytanie. Ale czy mnie zachwyciła? O tym przekonacie się czytając dalszy ciąg recenzji.
Ludzie są jak rośliny: rosną w stronę światła. Wybrałam nauki przyrodnicze, ponieważ dawały mi to, czego potrzebowałam: dom w dosłownym tego słowa znaczeniu, czyli z definicji bezpieczne miejsce.
Sam pomysł na połączenie historii geobiolog z praktycznym porównaniem do świata roślin wydawał mi się bardzo interesujący. Jednak wraz z kolejnymi stronami zaczęłam zauważać, że autorka kompletnie "odlatuje" w tych opisach. Całość książki dzieli się na rozdziały z jej życia oraz rozdziały teoretyczno - praktyczne dotyczące roślin, drzew i krzewów. I niestety mój kompletny brak wiedzy o biologii oraz niechęć do jej pojęcia zniechęcał mnie do czytania. Rozdziały o roślinach niezmiernie mnie nudziły i jestem zła, że w ogóle podjęłam się tego wyzwania. Jeśli ktoś lubi drążyć tematy i pogłębiać wiedzę z zakresu biologii czy chemii, to ta książka jest dla niego. Jednak jeśli jesteś takim jak ja zatwardziałym przeciwnikiem teorii o biologii, to nie ma sensu się męczyć.

Nie mniej jednak, większość książki dotyczy życia nie tylko zawodowego, ale również prywatnego Hope Jahren. I czytało mi się te rozdziały świetnie! Czułam, że autorka nie "odlatuje" do biologicznego świata, lecz łączy i ukazuje praktykę połączoną z teorią. Niesamowite jest to, że większość z nas sądzi, iż naukowcy muszą zarabiać fortunę, a samo wynalezienie czegoś zajmuje im zaledwie chwilę. Jeśli tak sądzisz, to warto przeczytać tą książkę. Hope jest silną i waleczną kobietą. Mimo ogromu trudności jakie spotkała na swej drodze, nie poddaje się. Jej postać zaraża motywacją i chęcią dążenia do realizacji postawionych celów. I uwierzcie mi, marzenia się spełniają. Jednak trzeba im pomóc. Hope nie jest jednak tak idealną postacią jak można by było wywnioskować z powyższego opisu. W jej walce przeszkadza choroba, wątpliwości oraz praktycznie brak bliskich osób. Pozytywną osobą w jej życiu jest Bill, który jest jej uzdolnionym cieniem. Wierzy w to co Hope robi i dzielnie ją wspiera. jednak nie łudźcie się - oni nie są parą, raczej zachowują się jak bliźniaki.

Podsumowując, ta książka nie jest dla wszystkich. Jeśli interesujesz się biologią, to po nią sięgnij, jednak jeśli należysz do osób takich jak ja, to oszczędź sobie czasu i nerwów. Ja osobiście się zawiodłam tą książką, bo historia Hope nie porwała mnie, była raczej lekką opowieścią o trudach bycia naukowcem. A do tego wylewne opisy z życia roślin. Czułam się zagubiona i zawiedziona.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu:
Znalezione obrazy dla zapytania wydawnictwo kobiece

4 komentarze:

  1. Nie słyszałam wcześniej o tej książce, ale myślę, że ja też bym się zanudziła. Mimo że jestem biolchemem i lubię biologię. A raczej lubiłam, dopóki nie poszlam do liceum :P

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie:
    biblioteka-feniksa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Autorka wydaje się dość inspirującą osobą pełną pasji, co myślę że by mi się spodobało, nawet jeśli "odlatuje" w opisach. Przyroda i ogólnie natura jest dla mnie fascynująca , chociaż nauki przyrodnicze to nie mój konik. Pozdrawiam i miłego dnia ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się z tym, że czasami "odlatywała" w opisach, aczkolwiek nie zawsze mi to przeszkadzało. Świetna recenzja :)

    Pozdrawiam ♥
    adventureinthelibrary.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyznam się, że weszłam tutaj, aby przeczytać ten post ze względu na zdjęcie główne - tak, jest świetne! O książce oczywiście słyszałam, widziałam ją wiele razy w najróżniejszych miejscach, jednak niespecjalnie mnie do niej ciągnęło. Sztuką jest właśnie zachęcić i zaciekawić danym tematem osoby z początku nim niezainteresowane, a skoro powyższa książka nie daje rady w tym zakresie, to trzeba sobie ją odpuścić :D

    Pozdrawiam ciepło,
    Obsession With Books

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Bookwormpl , Blogger