15 czerwca

#83 Love Line - Nina Reichter

#83 Love Line - Nina Reichter

Matthew Hansen - przystojny młody psycholog - doradza kobietom, jak zbudować satysfakcjonujący je związek i nie pozwolić sobą manipulować.
Jest twórcą popularnej internetowej audycji LOVE Line, a jego charyzma i celne rady przyciągają miliony słuchaczek.
Zrządzeniem losu spotyka Bethany McCallum, będącą w trakcie rozwodu dziennikarkę luksusowego magazynu dla kobiet. Otrzymuje ona zlecenie napisania artykułu obnażającego metody stosowane przez hermetyczną grupę tak zwanych pick-up artists, czyli trenerów podrywu. Nieetycznych manipulantów, którzy szkolą mężczyzn, jak zaciągnąć kobiety do łóżka.
Ich drogi krzyżują się przy stoliku pewnej bardzo nietypowej restauracji. Wzajemne przyciąganie sprawia, że Matt postanawia zbliżyć się do Bethany. Aby to zrobić, będzie musiał podzielić się z nią swoją wiedzą.
Tymczasem napięcie między nimi staje się coraz silniejsze.
Ale oboje coś ukrywają.
źródło opisu: https://novaeres.pl/katalog/tytuly?szczegoly=love_line,druk

To chyba staje się moim miłym rytuałem. Uwielbiam sięgać po książki polskich autorów, zwłaszcza kiedy jest to moje pierwsze spotkanie z tym pisarzem/pisarką. Tak jest właśnie w przypadku "Love Line". Nina Reichter jest znana również polskim czytelnikom dzięki serii "Ostatnia spowiedź", którą chciałam przeczytać, ale jak zawsze brakuje czasu :) Jednak kolejna jej książka pt. "Love Line" zebrała wiele pozytywnych opinii od czytelników, więc czemu nie skusić się najpierw na nią? 
Wiesz, co kiedyś usłyszałem? Że znacznie łatwiej jest udawać miłość, gdy jej nie ma... niż ukryć, że kogoś kochasz, gdy tak jest.
Fabuła książki na pierwszy rzut oka wydaje się prosta i przewidywalna. jednak autorka sięgając po utarte już schematy ukazuje nam ich drugie dno. Mimo 7 lat rozłąki Beth i Matta nadal coś do siebie przyciąga. jednak czy tajemnice obojga nie wpłyną destrukcyjnie na ich odnowioną znajomość? Co więcej, mamy tu (jak dla mnie) nowy motyw, czyli trenerzy PUA, uczący mężczyzn podrywu kobiet, niestety wielokrotnie by zdobyć ją na jedną noc. Interesujące, a jakże! Pokręconą fabułę jeszcze doprawia Beth pracująca w typowym babskim magazynie i sam zawód Matta - psychologa, prowadzącego audycję radiową, która pomaga kobietom, by nie dały się wykorzystywać mężczyznom. Autorka zaserwowała nam sporo faktów, które zgrabnie układają się w jakże skomplikowaną relację pomiędzy Beth i Mattem.

Momentami wiedziałam jak dana sytuacja się skończy czy nawet zdarzyło mi się przewidzieć zachowanie Beth. Ale kochani, po takiej dawce romantycznych komedii i dramatów jestem tym po prostu przesiąknięta. Ale nie liczy się sprawa mniejszej liczby zaskakujących momentów, lecz fakt, że książka jednak jest wciągająca i pozwala nam polubić bohaterów. Mówię tu o zagubionym panu psychologu, bo Beth to czasami jest irytująca. 

Muszę przyznać, że sam język jakim posługuje się autorka jest ładny i przyjemny dla oka. Opisy zawierają dogłębną analizę uczuć bohatera, więc czytelnik może na spokojnie wczuć się w daną sytuację w jakiej jest aktualnie dany bohater. 

Czy polecam? Tak, dla osób które lubią romanse z dramatem w tle. Zdarzało się, że czytałam tą książkę i pod nosem szeptałam: "No dalej, zrób to bo nie wytrzymam kolejnych stron w niepewności!" Są nawet momenty kiedy łezka w oku się kręciła. Dlatego jeśli lubisz książki z gatunku romans/dramat to jest to pozycja godna uwagi. Będziesz mieć tu do czynienia z ogromnym bagażem emocji, trudami życiowych decyzji czy niespełnioną miłością. A na osłodę dodam, że autorka jest już blisko wydania "Love line 2"!♥ 

11 czerwca

#82 Ferma blond - Piotr Adamczyk

#82 Ferma blond - Piotr Adamczyk

Nowa powieść autora „Domu tęsknot” to sensacyjna polsko-niemiecka rodzinna epopeja, z wielką miłością, polityką, sztuką, zdradą i tajemnicą w tle, rozgrywająca się w nazistowskich Niemczech oraz w dzisiejszej Polsce.
Charlotte, przedwojenna Berlinianka i córka znanego antykwariusza, zakochuje się w Adolfie Zieglerze, znacznie od niej starszym malarzu i kobieciarzu, protegowanym Hitlera malującym akty „prawdziwych, niemieckich kobiet”. Wkrótce, pod pretekstem pozowania, staje się jego kochanką, odrzucając zaloty Kristiana. Doroślejący, wciąż zakochany w Charlotte chłopak zaczyna pracę w urzędzie bezpieczeństwa, w tzw. białym wywiadzie szukającym „haków” na znane niemieckie osobistości.
Losy bohaterów osobliwego trójkąta splotą się wielokrotnie m.in. w czasie wojny w słynnym „salonie Kitty” – ekskluzywnym burdelu, w którym specjalnie przeszkolone dziewczyny wydobywały informacje ze swych wysoko postawionych klientów, a potem w Łodzi, gdzie mieściła się placówka Lebensbornu, tytułowa „Ferma blond”, w której rodziły się przyszłe pokolenia Niemców i do której porywano jasnowłose dziewczęta różnych narodowości w celach…prokreacyjnych. Tam właśnie po latach skieruje się syn Charlotte, któremu, jak się okaże, ktoś ukradł życiorys i być może nie jest prawdziwym Niemcem. Tajemniczy ośrodek, wymazany z kart historii, stanie się przedmiotem intrygującego śledztwa..
Powieść Adamczyka to nie tylko świetna, trzymająca w napięciu rozrywka ale także  doskonały kryminał historyczny, pełen prawdziwych postaci, zdumiewających ciekawostek  i plastycznych opisów znanych zdarzeń, w które uwikłani są bohaterowie. Czytelnik nie może też pozbyć się wrażenia, że w swojej wymowie jest to boleśnie aktualna opowieść o  ogromnych nadużyciach władzy, tłumaczącej się, że została wybrana w demokratycznych wyborach…
źródło opisu: materiały wydawnictwa

Po opisie książki spodziewałam się raczej mdłego romansu, który pozwoli mi przeżyć mój kac książkowy, a tu taka miła niespodzianka. Sam tytuł nie wiele był w stanie nam powiedzieć o fabule tej pozycji. Jednak zagłębiając się w sens tego stwierdzenia, wiemy już, że mamy do czynienia z jakąś hodowlą. Tak to racja, ale zaraz wam przybliżę czego jest ta fabryka - czystej aryjskiej rasy ludzkiej. Tak oni tam "hodowali" ludzi o idealnych cechach wyglądu, by zapewnić ciągłość idealnej rasy ludzkiej. Skoro na froncie zginie wielu żołnierzy to rząd postanowił zadbać o przyszłość Niemiec i tworzy specjalne ośrodki w których mają się rodzić idealne dzieci należące do czystej aryjskiej rasy. Szokujące? A jakże! Przez większość książki mamy do czynienia z całym mechanizmem tych ośrodków oraz przekonaniami III Rzeszy co do swojego wspaniałego pomysłu. Autor inteligentnie wkomponował fakty w wymyśloną fabułę. Pojawiają się tutaj prawdziwe postaci z historii. Wszystko jest w tak zgrabny sposób opisane, że ciężko później uwierzyć, że część jednak jest jedynie tworem wyobraźni autora.
Miałem zamiar podejść do ciebie i zapytać, czy masz wolny wieczór, ale uświadomiłem sobie, że wieczór to za mało, więc chciałbym zapytać od razu, czy masz dla mnie wolne całe swoje życie.
Osobiście lubię czytać o dziejach podczas I i II wojny światowej. To były naprawdę ciężkie czasy, a wiem że w szkole na lekcjach otrzymywaliśmy jedynie gładkie, pozbawione drastycznych faktów informacje. Jednak sięgając po takie książki wiem, że autor z tematem jest za pan brat i opisze wszystko tak jak było. Wojny nie są pełne akcji jak we współczesnych filmach. Składają się one głównie z ludzi pozbawieni wszelkich zahamowań i mających naprawdę skrajne pomysły. Atakują i pragną zdobyć cel, który sobie wyznaczyli, licząc się z każdą stratą. Po drugiej stronie mamy ludzi, którzy zaczynają walczyć o wolność i chęć życia w bezpiecznym świecie. A jednak, nie zawsze się udaje. Śmierć czyha na każdym kroku. Nie raz samobójstwo jest jedynym wyjściem z trudnej sytuacji. Dlatego też książki te powinny być o wiele bardziej popularne, by uświadomić czytelnikom i społeczeństwu, że wojna to głównie krew i śmierć, a nie zabawne bijatyki i przepychanki słowne. Czy aktualnie poradzilibyśmy sobie, gdyby nastały takie czasy?

Kilka razy zdarzyło mi się, że po przeczytaniu danego wątku w tej książce z ogromnym smutkiem przyznawałam, że to może się w dzisiejszych czasach powtórzyć. Brak akceptacji dla cudzoziemców, obsesja na punkcie patriotyzmu, władza kościoła i uprzedmiotowianie kobiet - mówi wam to już coś? Zawsze znajdzie się jeden człowiek, który z wyglądu nie stanowi wielkiego autorytetu, lecz każdy z jego bliskiego otoczenia chyli czoło i pragnie zrobić wszystko co tylko sobie zapragnie. Historia lubi się powtarzać... Oby świat jednak potrafił się otrząsnąć i nie dopuścić do takiej powtórki.

Nie jest to zwykły romans. Mamy tu tajemniczą zagadkę, do której rozwiązania dążą główni bohaterowie. Mamy wątek też powiązany z psychologicznymi aspektami.Piotr Adamczyk zabiera nas w poważną i wciągająca podróż po czasach III Rzeszy i przeciera nam dość boleśnie oczy, byśmy mogli dojrzeć to drugie dno. Czy warto sięgnąć po tą książkę? Tak, zdecydowanie! Jej fabuła na długo pozostawi w Was swój ślad i z małym dreszczykiem będziecie wspominać wybrane epizody. To działo się naprawdę, a autor ubrał tylko tą naga prawdę w suknię rodzinnej epopei utkanej z tajemnic bohaterów.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu:
Znalezione obrazy dla zapytania agora wydawnictwo

04 czerwca

#81 Duchy rebelii - Alwyn Hamilton [PRZEDPREMIEROWO]

#81 Duchy rebelii - Alwyn Hamilton [PRZEDPREMIEROWO]

Trzecia część bestsellerowej serii pozbawi cię tchu i będzie trzymać w napięciu, dopóki nie opadnie kurz po ostatecznej bitwie!
Kiedy Amani Al-Hiza uciekała z zabitego deskami miasteczka, nie sądziła, że dołączy do rewolucjonistów, a co dopiero, że stanie na czele rebelii. Ale nie ma innego wyjścia, gdy żądny krwi Sułtan Miraji więzi Księcia Buntownika w mitycznym mieście Eremot.
Amani uzbrojona jedynie w rewolwer, zimną krew i potężną moc Półdżina musi przeprowadzić grupę rebeliantów przez bezlitosną pustynię. Jednak ma wrażenie, że jedyne, co jej się naprawdę udaje, to prowadzenie ich na pewną śmierć.
źródło opisu: http://czwartastrona.pl

Dziękuję za to, że na świecie są tak cudowne osoby jak Olga (@books.with.passion) i mimo, iż nie zjawiłam się na targach to specjalnie dla mnie kupiła egzemplarz "Duchów rebelii". Jeszcze raz bardzo Ci dziękuję!! A więc jak tylko dorwałam książkę w swe łapki to z zaczęłam czytać ją cała roztrzęsiona z zachwytu. Tyle musiałam na nią czekać!
Rozpadałam się w jego rękach, a on w moich. Oboje rozsypaliśmy się w pył, piach i iskry, aż staliśmy się nieskończonymi, splątanymi ze sobą gwiazdami na nocnym niebie.
Ciężko mi będzie odnieść się do fabuły bez spoilerów, więc gdybym coś chlapnęła to nie linczujcie :)
Akcja książki przenosi nas chwilę po traumatycznej egzekucji na placu, gdzie Amani zgłasza się na ochotnika by poprowadzić przerzedzoną grupę rebeliantów na ratunek księcia Ahmeda. Od samego początku autorka nie zamienia Amani w super bohaterkę, która jest niezniszczalna, a każda podjęta decyzja jest trafiona w punkt. W końcu mamy do czynienia z inteligentną dziewczyną, ale niestety młoda i jeszcze nie tak doświadczoną jak inni. Amani zostaje wielokrotnie zmuszona do podjęcia trudnych decyzji i nie zawsze okazują się one dobre. Przez ponad połowę książki byłam wręcz zmartwiona beznadziejną pozycją bohaterów. Tam nie było łatwo znaleźć wyjście z sytuacji bez poświęcenia. Fabuła nie jest nudna, lecz z każdym kolejnym rozdziałem pozostawia czytelnikowi coraz więcej na plecach tzn. czuje się ciężar tych wydarzeń. Miałam wrażenie niejednokrotnie, że jestem tuż obok Amani a mimo to nie mogę wpłynąć na jej decyzje lub jej pomóc. Uzależniająca opowieść, która zgniotła mnie z fotel. Czułam ciężar tej misji, drżałam ze strachu, płakałam i czasami się uśmiechnęłam. Lecz nie oszukujmy się, żadna rebelia czy wojna to nie jest sielanka. Tu giną ludzie, a jedno poświęcone życie może uratować setki. Decyzje są trudne i wielokrotnie należy podjąć decyzje, których już się nie cofnie.

Ja osobiście lubię Amani, nie irytowała mnie zupełnie w tej części. Czułam, że nie ma lekko i co najważniejsze, nie użalała się nad sobą, lecz starała się mimo wszystko z losem pogodzić. Oczywiście mamy tutaj o wiele więcej Jina i innych bohaterów. Zdarzają się zabawne kwestie, a autorka nie raz wskazuje jak wielką moc ma więź przyjaźni czy miłości pomiędzy ludźmi. Przywiązałam się do tych bohaterów. Każdy z nich jest inny, wyjątkowy.

Alwyn Hamilton włożyła w tą książkę naprawdę wiele wartości, które warto wziąć sobie do serca. Moc miłości, przyjaźni, zemsty czy ilość kłamstw jaka otacza bohaterów zmusza do uważnego przyglądania się nowo poznanym czy nawet długoletnim znajomym. Czytelnik dzięki tej książce jest w stanie spojrzeć na rebelię z innej perspektywy, gdzie śmierć nie wybiera sobie ofiar a sojusze nie zawsze dają nam szanse na wygraną. Cały pomysł na tą serię był innowacyjny i przyjął się nie tylko w Polsce, ale cieszy się ogromną popularnością na świecie.

Jak dla mnie zakończenie tej serii było idealne. Nic bym nie zmieniła. Mimo, iż płakałam i rwałam włosy z głowy, to wiem, że taki koniec jest na miejscu. Czy polecam? Oczywiście, że tak! Nie raz będę wspominać o tej serii z sentymentem i polecać innym czytelnikom. Tych wydarzeń się nie da zapomnieć, a bohaterowie na długo zapadają w pamięć. Ilość emocji jaka towarzyszy podczas czytania jest imponująca i nie raz wstrząśnie czytelnikiem. I jak dla mnie, tak zawsze powinno być!

Premiera 06.06.2018 r.

28 maja

#80 Graffiti Moon - Cath Crowley

#80 Graffiti Moon - Cath Crowley

Lucy jest zakochana w tajemniczym malarzu graffiti. Ed myślał, że zakochał się w Lucy, dopóki ta nie złamała mu nosa. Dylan kocha Daisy, ale obrzucanie jej jajami prawdopodobnie nie było najlepszym sposobem, by to okazać. Jazz i Leo powoli zbliżają się do siebie. Intensywne i pełne radości 24 godziny z życia czworga nastolatków u progu dorosłości, odkrywania, kim są i kim chcą być.
źródło opisu: http://wydawnictwo-jaguar.pl

Wcześniej udało mi się przeczytać inną książkę spod pióra tej autorki - "Słowa w ciemnym błękicie", więc poniekąd miałam świadomość w jakim stylu autorka pisze i na co stara się zwrócić uwagę.
W sztuce nic nie jest stratą czasu. Tylko tracąc czas, możesz coś osiągnąć, mawia Al.
Fabuła książki skupia się zaledwie na jednej niecałej dobie, z małymi wstawkami z przeszłości bohaterów. Czy można na 360 stronach umieścić zaledwie kilka godzin z losów bohaterów? Jak najbardziej. Autorka skrupulatnie przybliża czytelnikowi historie bohaterów i powoli wprowadza nas w klimat opisywanej historii. Po raz kolejny urzekł mnie motyw sztuki w książce. Graffiti nie zawsze powinno się kojarzyć z chuligaństwem, lecz z formą sztuki, gdyż niejednokrotnie spotykamy utalentowanych artystów, którzy pragną w ten sposób wyrazić siebie. Zdarzają się wandale, ale dla nic miejsca w tej recenzji i przede wszystkim książce miejsca nie ma. Co więcej pojawia się tu również poezja, która przybliża nam uczucia kolejnego bohatera książki - Leo. Lucy natomiast jest początkującą artystką, która pracuje ze szkłem. Jak widzicie, każdy z bohaterów ma coś, co odróżnia go od innych z otoczenia. Bohaterowie nie są nudni, a akcja przez nich nie zwalnia, lecz nabiera tempa i rumieńców.

Myślicie, że znaleźliście książkę pełną młodzieńczej miłości od pierwszego wejrzenia? No way. Autorka pozwala bohaterom siebie poznać, podzielić się swoją pasją, udowodnić, jak różny wygląd może być od wnętrza człowieka. Nie zawsze pierwsze wrażenie jest słuszne. Dlatego tez, czytelnik może w tej książce przeczytać o konsekwencjach z jakimi musza poradzić sobie bohaterowie kierując się stereotypami czy głupią fascynacją.

Popieram właśnie takie książki, gdzie autorzy skupiają się nad sposobem przekazania czytelnikowi najważniejszych wartości. Młodzi ludzie potrzebują takich pozycji, które pozwolą im spojrzeć na świat z innej perspektywy, ukazać jak ważna jest empatia i chęć poznania drugiego człowieka. Stereotypowe podejście wielokrotnie rani i potrafi doprowadzić do tragedii. Podobał mi się również sposób w jaki Cath Crowley ukazała z jakimi problemami muszą sobie radzić osoby pozbawione pieniędzy i zmuszone do uzyskania w młodym wieku jakiegoś sposobu, na uzyskanie pieniędzy. Niestety zdarzają się sytuacje, kiedy sięgają do przestępczych sposobów. To jak wiele niesie to ze sobą konsekwencji niejednokrotnie autorka w tej pozycji podkreśla.

Czy polecam? Dla młodzieży zdecydowanie tak. Książka ma w sobie wiele wartości i logicznie przedstawia czytelnikowi co nie powinno się wydarzyć i  jaki ma wpływ na losy młodych ludzi. Dla mnie była to przyjemna i lekka lektura, którą będę miło wspominać.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu:
Znalezione obrazy dla zapytania jaguar wydawnictwo

26 maja

#79 Slammed - Colleen Hoover (Pułapka uczuć)

#79 Slammed - Colleen Hoover (Pułapka uczuć)

Layken skończyła właśnie osiemnaście lat. Kilka miesięcy wcześniej niespodziewanie straciła ojca. Wraz z kochającą matką i młodszym bratem postanawiają zostawić za sobą przeszłość w Teksasie, by móc rozpocząć nowe życie w Michigan.
Sprzedają dom, pakują rodzinne pamiątki i wyruszają na północ. Każde z nich z innymi obawami i planami na przyszłość. Zarówno Layken, jak i Kel nie chcą porzucać szkoły, przyjaciół, ulubionych miejsc. Nie wiedzą, co ich czeka tysiące kilometrów od domu. Prawdziwego domu.
Julia, choć się martwi, stara się dodać otuchy swoim dzieciom i wesprzeć ich w najtrudniejszych chwilach. Po przyjeździe na miejsce okazuje się, że już pierwszy kontakt z sąsiedztwem z naprzeciwka zwiastuje poważne zmiany w rodzinnych relacjach.
A to dopiero początek niezwykle emocjonalnej, chwilami przezabawnej historii rodziny Cohen i Cooperów, w której nikt nie zdaje sobie sprawy, jak ich członkowie staną się sobie bliscy w obliczu śmiertelnej choroby i codziennych problemów.
źródło opisu: opis od wydawcy

Wiedziałam, że jak chwycę za książkę Colleen Hoover, to pochłonę ją w max 2 dni i będę przez kilka kolejnych tuptać w miejscu, by nabyć kolejne jej pozycje. Ona jest naprawdę świetna i potrafi nieźle wstrząsnąć moim światem. Jednak nie uciekam już myślami i skupiam się na konkretnej pozycji.
Tak wiele mnie nauczyła. I nadal uczy mnie tak wiele. Nauczyła mnie kwestionować. I nigdy nie żałować…
Powyższy opis idealnie oddaje treść fabuły książki. Jednak to jakie były moje odczucia kiedy poznawałam historie Leyken oraz Willa to ciężkie do opisania. Początkowo mamy do czynienia z zauroczeniem od pierwszego wrażenia, wszystko wydaje się równie słodkie i różowe co sama okładka książki. Lecz nie wszystko wydaje się takie bezbronne i proste. Główni bohaterowie muszą zmagać się z ogromną odpowiedzialnością jaka na nich spadła w związku z rodzinnymi tragediami. Nie ma czasu na miłe spotkania czy miłość. Jest ważna przyszłość i zapewnienie godnego życia najbliższym. Komplikacji jest naprawdę sporo, a czytelnik z zapartym tchem obserwuje co będzie się działo dalej, jak ta historia może się potoczyć. Mimo, iż byłam świadoma dobrego zakończenia, to autorka już wielokrotnie udowodniła, że potrafi wstrząsnąć czytelnikiem. Nie ma żartów, wszystko może się zdarzyć.

Sami bohaterowie są bardzo ciekawymi postaciami. Will kocha poezję i co piękne, sama książka zawiera wiele wspaniałych, przepełnionych uczuciami wierszy. Uwielbiam jak Colleen Hoover obdarowuje bohaterów jakąś wspaniałą pasją lub talentem. Widać wtedy, iż postać wzbudza w czytelniku ogromne zainteresowanie. Moje romantyczne ja czuje się usatysfakcjonowane wspaniałymi cytatami, pełnymi nie tylko miłosnych uniesień, ale częściej cierpieniem i bólem. Lecz postacie nie należą do idealnych, popełniają błędy, możemy być świadkami ich naprawiania.

Sama książka przypadła mi bardzo do gustu. Od dłuższego czasu potrzebowałam książki, po której przeczytaniu westchnę i powiem: "tak tego mi było potrzeba". Nabrałam na nowo ochoty do czytania.

Podsumowując, książka porusza bardzo ważne aspekty życia, jakim jest utrata rodziców i zmiana dotychczasowego życia o 180 stopni. Nie łatwo pożegnać się z marzeniami i żyć tak, by zapewnić innym godne życie. Co więcej, zaledwie chwila wystarczyła, by młody człowiek musiał przetasować swoje karty życia i dorosnąć do opieki nad bratem. Jak dla mnie książka wspaniała i warto poświęcić jej swój cenny czas. Mamy tu miłość, przyjaźń, radość, ale także ból po stracie bliskich czy brak możliwości realizacji marzeń. Wszystko się zręcznie przeplata i pozwala czytelnikowi spojrzeć na tą historię oczami bohaterów i odnaleźć wspólnie z nimi idealne rozwiązanie.

24 maja

#78 Jej wysokość P - Joanne MacGregor

#78 Jej wysokość P - Joanne MacGregor

Siedemnastoletnia Peyton jest naprawdę wysoką nastolatką. Dziewczyna ma 180 cm wzrostu, co uniemożliwia jej skuteczne wtopienie się w tłum i sprawia, że jest ciągle obiektem docinek i kpin. Codzienne życie utrudnia też wielki rodzinny sekret, który pogrzebał jej szanse na normalne dorastanie.

Zdeterminowana, aby zmienić swoje życie, decyduje się na przyjęcie zakładu. Jeżeli pójdzie na trzy randki i bal maturalny z kimś wyższym od siebie, wygra 800$, dzięki którym wyrwie się ze swojego koszmaru. Problem jej dość spory, bo na liście kandydatów znajduje się tylko pięć nazwisk, a chłopak, który wpadł jej w oko, umawia się z dziewczyną dużo niższą od Peyton…
 źródło opisu: wydawnictwokobiece

Ciesze się, że ta książkę przeczytałam po "wielkim szumie" w mediach społecznościowych. Nie ukrywam, że miałam na początku wysokie wymagania i mogłabym ją źle ocenić. Jednak podchodząc do niej z lekką głową mogłam w pełni poświęcić się historii Peyton i otaczających ją bohaterów.
Dużo mniej przejmowałabyś się tym, co ludzie o tobie myślą, gdybyś tylko wiedziała, jak rzadko to robią.
Na dzień dobry na pierwszych stronach książki zaglądamy do małej knajpki z burgerami, gdzie Peyton wraz ze współpracownikami zakłada się o to, iż uda jej się znaleźć chłopaka wyższego od niej, pójść z nim na 3 randki oraz bal. Niby proste zadanie, ale jak tu znaleźć chłopaka mającego ok. 190 cm wzrostu i przede wszystkim jak doprowadzić do wygranej? Nie jest łatwo, gdyż od samego początku na jej drodze staje Jay - ideał z marzeń Peyton. Fabuła prowadzi nas przez nie tylko zabawne historie z udziałem głównych bohaterów, ale pozwala nam poznać życie ludzi, którzy zmagają się z ukrywanymi tajemnicami. Na początku myślałam, że będę miała do czynienia z lekką młodzieżówką osadzoną w amerykańskim high school, jednak z każdą kolejną stroną, z żartem w tle poznajemy tajemnice bohaterów oraz konsekwencje podejmowanych przez nich decyzji. Nie jest im lekko, gdyż same historie są skomplikowane i nie raz pełne smutku i rezygnacji.

No cóż, bohaterowie jak dla mnie nie wyróżniali się niczym specjalnym (oprócz wzrostu) i ja sama nie należę do najwyższych (169 cm), więc sam problem bohaterki nie był dla mnie tak istotny. Lecz nałożenie się ilości zmartwień i problemów, niestety prowadziło do ogólnego niezadowolenia z prowadzonego życia. Nie wymienię postaci, których nie polubiłam, bo nie ma to sensu. Jednak doceniam to, iż autorka oddała kilka momentów "czarnym postaciom" urozmaicając historię i dodając jej pikanterii.

Książka nie należy do pozycji wybitnych i wbijających w fotel. Pamiętam ją bardziej jako miłą dla oka, przy której dobrze się bawiłam i nie zmarnowałam czasu. Niestety zakończenie jest przewidywalne, lecz inne mogłoby jednak popsuć całość. Tam było po prostu potrzebne takie zakończenie. Milo było wrócić do high school. Kiedyś ubóstwiałam amerykańskie filmy, a z czasem już zaczęłam oglądać ich coraz mniej. Tu mogłam na nowo spotkać się z lubianym motywem i dobrze się bawić. A także zobaczyć, że nie wszystko na pierwszy rzut oka jest takie oczywiste. Nie można oceniać ludzi z wyglądu, lecz pozwolić im poznać ich dogłębnie, dać im szansę.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu:
Znalezione obrazy dla zapytania wydawnictwo kobiece

23 maja

#77 Mały sennik. Co oznaczają twoje sny - Migene Gonzalez-Wippler

#77 Mały sennik. Co oznaczają twoje sny - Migene Gonzalez-Wippler

Czy wiesz, które sny zwiastują szczęście, a które zapowiadają kłopoty? Czy potrafisz odczytać ukryte znaczenie zwarte w symbolach pojawiających się w snach niemal każdej nocy?

Oto książka, która zabierze cię w niesamowitą podróż po zakamarkach ludzkiego umysłu i wyjaśni skąd biorą się sny oraz jak interpretować zakodowane w nich informacje.

Ten niewielki sennik umożliwia wejście do świata marzeń sennych i odkrycie jego tajemnic. Dzięki niemu dowiesz się, co oznaczają powtarzające się koszmary nocne, jak zapamiętywać sny i odczytywać z nich przyszłość oraz opanujesz znaczenie podstawowych symboli sennych. Wreszcie dowiesz się, jak kontrolować i wpływać na przebieg snów.
http://www.wydawnictwokobiece.pl/produkt/maly-sennik-co-oznaczaja-twoje-sny/

Mam dla Was króciutka opinie o niniejszym senniku. Ja jestem fanką wszelkich senników i poradników dotyczących snów i ich znaczeń. Wierzę, że każdy sen ma jakieś swoje przesłanie, które warto poznać. Co więcej, wierze w spadające gwiazdy! Tak, one spełniają życzenia! Mi się kilka za ich pomocą spełniło, serio serio!
Dlatego tez kiedy Wydawnictwo Kobiece zaproponowało mi "Mały sennik" do zrecenzowania to z niecierpliwością czekałam na mój osobisty egzemplarz.

Mały sennik podzielono na 2 części: teoria o snach oraz znaczenie snów. Ciekawość mnie zżerała, tak więc chwyciłam go w dłoń po kilku tygodniach i niestety po 20 stronach zasnęłam. Nienawidzę tych wszystkich teorii Freuda i innych. Miałam to w szkole wielokrotnie, a w tym "Małym senniku" nie jest to przedstawione w ciekawy i interesujący sposób. Wielkie oczekiwania zderzyły się ze ścianą prawdy (Boże, śmieszy mnie ten tekst :) Szybko przebiegłam wzrokiem po teorii, a sny, cóż sprawdzam na bieżąco. Ostatnio sprawdzałam jedno znaczenie i czekam na przebieg wydarzeń. Może dojdzie do skutku ?

Bynajmniej jeśli szukacie poręcznego, małego sennika to jak najbardziej polecam. Jeśli chcecie zgłębić wiedzę na temat snów i wszystkich istniejących teorii to macie w tym senniku zawarte to w takiej małej pigułce. Ogólnie ciekawy poradnik, do używania raz na jakiś czas. Dla fanów takich jak ja, wskazany zakup :)

Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu:
Znalezione obrazy dla zapytania wydawnictwo kobiece
Copyright © 2016 Bookwormpl , Blogger